Przed każdym wielkim turniejem reprezentacji pojawia się ten charakterystyczny moment wyczekiwania – jak będzie wyglądał nowy strój. Mundial 2018 w Rosji nie był wyjątkiem. Nowa koszulka reprezentacji Polski budziła spore zainteresowanie kibiców jeszcze przed samym turniejem – każdy chciał zobaczyć, jak zmieni się wzór, krój i detale, z którymi drużyna wyjdzie na mistrzostwa świata.
Dla wielu fanów moment prezentacji nowego stroju reprezentacyjnego to coś więcej niż kwestia estetyki. To był sygnał, że wielki turniej się zbliża, a kibicowanie wchodzi w fazę konkretnych przygotowań. Kompletowanie własnego zestawu na mundial – koszulki, szalika, czasem też flagi czy innych akcentów w barwach narodowych – stało się dla wielu rytuałem towarzyszącym oczekiwaniu na Rosję.
Mundial 2018 pokazał też, jak różne są motywacje kibiców przy wyborze stroju. Jedni szukali wersji jak najbardziej zbliżonej do tej, w której drużyna występowała na boisku, inni woleli prostsze, bardziej uniwersalne warianty do codziennego noszenia. Niezależnie od podejścia, cel był wspólny – poczuć się częścią wielkiego wydarzenia, nawet oglądając mecze z dala od Rosji.
Ostatecznie turniej w Rosji okazał się dla Polski trudny – reprezentacja nie wyszła z grupy. Dla kibiców, którzy w te kilka tygodni przed mundialem wkładali energię w przygotowanie swoich strojów i kompletowanie gadżetów, był to gorzki moment. Ale samo wyczekiwanie na nowy strój reprezentacji i emocje z nim związane pozostają ciekawym fragmentem historii polskiego kibicowania – przypomnieniem, że czasem sama droga do turnieju bywa równie ważna jak jego wynik.